Muzyka
* Oczami Emmy *
Ojciec patrzył się na nas z niedowierzaniem i wściekłością. Miałam wrażenie, że zaraz wybuchnie lub zabije wzrokiem Harry’ego. Matka zaś po prostu patrzyła się i nie widziała w tym nic złego. W powietrzu panowała napięta atmosfera. Wszystko przez mojego tatę.
- Może ja już pójdę. -szepnął do mnie chłopak.
- Nie. -odpowiedziałam bez zastanowienia.
- Emma. -warknął staruszek.
Brunet wyrwał się z mojego uścisku. Otworzył drzwi i wyszedł. Miałam ochotę wybiec za nim i już tu nie wrócić. Ze łzami w oczach patrzyłam się na zamykające drzwi. Spojrzałam na ojca, był dumny z siebie.
- Musimy porozmawiać córeczko. -pokazał gestem na swój gabinet.
Nie mam ochoty z nim rozmawiać, a tym bardziej przebywać w jednym pomieszczeniu. Niestety, aby nie robić kłótni, udałam się do jego biura. Usiadłam na kanapie i czekałam, aż łaskawie przywlecze swoje cztery litery. Otarłam łzy w sama porą, kiedy wparował jak błyskawica.
- Skąd go znasz? -usiadł na fotelu, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Nie twoja sprawa. -syknęłam wściekła.
- Zakazuje ci się z nim spotykać. -powiedział stanowczo.
- Nie masz prawa. -spiorunowałam go wzrokiem.
- Mam. -uśmiechnął się cwaniacko.
- Dopóki jesteś niepełnoletnia, ja decyduje o tym, z kim się możesz spotykać. -dodał.
Szczerze? Miałam już gdzieś to, co mówił. Wstałam i poszłam do swojego pokoju. Wrzeszczał, że jeszcze nie skończył, ale tak mam go gdzieś. Zamknęłam pokój na kluczyk i włączyłam głośno muzykę, aby nie słyszeć jego jazgotu. Położyłam się na łóżku i zaczęłam rozmyślać nad tym wszystkim. Ciekawi mnie czemu mi zabronił. Zastanawiałam się w myślach. Przecież Harry jest normalnym chłopakiem. Nie zabija, nie gwałci i nie na leży do jakiegoś popierdolonego gangu. Lubię go bardzo i nikt nie przeszkodzi mi, abym z nim się spotykała.
~*~
Przebudziłam się w nocy cała spocona. Miałam straszny sen. Wstałam i udałam się do łazienki, aby przemyć twarz. Śniło mi się, że ktoś mnie porwał i chciał zgwałcić. Okropne. Odkręciłam kurek z zimną wodą. Umyłam twarz i wytarłam mięciutkim różowym ręcznikiem. Całe szczęście, że odtwarzać sam się wyłączył, bo w innym wypadku dawno bym nie miała już drzwi. Postanowiłam, że z powrotem położę się do łóżka, przy okazji sprawdziłam godzinę. Trzecia w nocy. Godzina demonów. Po moim ciele przeszły dreszcze. Nie cierpię tej godziny. Chciałam przykryć się kołdrą, ale jest stanowczo za gorąco. Zamknęłam oczy i próbowałam zasnąć, ale na nic moje starania. Nagle usłyszałam huk na dole. Nie ukrywam, przestraszyłam się, ale postanowiłam sprawdzić, co się dzieje. Wstałam i powoli zeszłam na dół. Wszędzie było ciemno i cicho tak, że słyszałam bicie własnego serca. Niespodziewanie ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Dźwięk rozszedł się po całym domu. Otworzyłam niepewnie wejście i zobaczyłam, że nikogo nie ma. Zamknęłam wielkie wrota i miałam zamiar iść na górę, ale znów usłyszałam dźwięk dzwonka. Tym razem szybko i pewnie otworzyłam drzwi z zamiarem przepędzenia nieproszonego gościa. Znów nikogo nie było. Wyszłam na zewnątrz, rozglądając się czy nikt przypadkiem nie robi sobie głupich żartów. Znienacka drzwi same się zamknęły z wielkim trzaskiem. Podskoczyłam przerażona.
- To nie jest śmieszne! -zaczęłam się wycierać, a do oczu naszły mi łzy.
Próbowałam wejść do domu, ale drewniane drzwi ani drgnęły. Zaczęłam walić z całej siły, próbując dostać się do środka. Nic. W ogóle nie ruszyły się, a na moich dłoniach porobiły się rany, z który sączyła się krew. Poczułam mocny ból głowy. Upadłam bezwładnie na ziemię, trzymając się za nią. Słyszałam straszny szum, który ogłuszał mnie.
- Co tu się do cholery dzieje?! -krzyknęłam, a wszystko niespodziewanie ucichło.
Dziwne. Podniosłam się i ruszyłam za dom. Nie wiem sama czemu. Coś mówiło mi, aby tam poszła. Było zimno, ciemno i do tego ta mgła. Miałam na sobie tylko krótką koszulkę. Stopami dotykałam mokrej trawy. Kiedy byłam na tyłach, zauważyłam drzewo, zraz przypomniała mi się zdarzenie z nim związana. Jak uważniej się przyjrzałam, ujrzałam huśtawkę, zawieszoną na gałęzi drzewa, na której bujała się dziewczynka. To nie możliwe. Czułam, jak serce
zaczyna mi mocniej bić. Ręce zaczęły się pocić, a strach zawładną moim ciałem. Nie było jej wcześniej. To da się wyjaśnić racjonalnie. Powtarzałam sobie w myślach, cofając się, do tyłu. Dziewczynka uśmiechała się do mnie, a po chwili jej twarz zmieniała się w coś strasznego. Krzyknęłam przerażona. Jeszcze nigdy w życiu się tak nie bałam. Wszystko przypominało jakiś pieprzony horror, a ja grałam w nim główną rolę. Chciałam uciec, ale znów usłyszałam ten szum i upadłam, tracąc przytomność.
* Oczami Harry’ego *
* Rano *
Siedziałem na kanapie, pijąc kawę. Za pół godziny mam sesje z tym chujem. Byłem i jestem zły za to, że mnie wygonił. Gadałam z Louisem na ten temat i stwierdził, iż trzeba się będzie pozbyć gościa. Uważam, że ma rację. Widać, że Emma też za nim nie przepada, więc zrobię jej tylko przysługę, ale jednak muszę jeszcze się zastanowić. Nie trzeba mi kłopotów. Tak mam ich dużo. Na pierwszej spotkaniu przepisał mi proszki i w ogóle mi one pomagają. Muszę z nim poważnie pogadać.
- Więc co zamierzasz Styles? -usiadł koło mnie brunet.
- A ty co byś zrobił? -spojrzałem na niego.
- Sam nie wiem. Ja takiego problemu nie mam. -zaczął się śmiać.
Panienka Louisa nie ma ojca, więc chłopak miał z głowy taki duży problem. Westchnąłem i wstałem, udając się do kuchni. Włożyłem kubek do zmywarki i postanowiłem już wyjechać. Wyszedłem na zewnątrz. Wsiadłem do mojego auta i powoli ruszyłem. Kiedy byłem w środku, siedząc w jego gabinecie, nie odzywałem się ani słowem. Byłem rozluźniony i pewny siebie. Rozłożyłem się na kanapie, zakładając nogę na nogę. Patrzyłem się za okno, a on oczekiwał odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie. Czułem jego wzrok na sobie, ale zbytnio mi to nie przeszkadzało. Nagle zadzwonił jego telefon, spojrzałem się na niego, a on wlepił wzrok w komórkę.
- Przepraszam. -zerknął na mnie.
Po czym sięgnął po iphona uciszając go.
- Więc, o czym myśli psychiatra, kiedy błyskotliwy pacjent za karę przestaje się odzywać? -uśmiechnąłem się pod nosem.
- O seksie? -dodałem.
- Często myślisz o seksie? -zapytał.
- Myślę o jednej dziewczynie. Pańskiej córce. Masturbuje się przy tym. -ponownie się uśmiechnąłem.
Miałem na celu rozwścieczyć go, ale był nieugięty.
- Nie chce tego słuchać Harry. -przełknął powoli ślinę, odpowiadając spokojnie.
- Wiem pan, co robię? -podniosłem się, nachylając nad nim.
Uśmieszek nie schodził mi z twarzy. Lubię denerwować ludzi.
- Kładę się na łóżku i pieszczę jej miętką skórę, aż mruczy jak kotka. -opowiadałem.
- Jest dziewicą i łatwo robi się mokra. -mówiłem, patrząc się mu prosto w oczy.
Gdy przestałem nastała krótka cisza. Pewnie zastawiał się co mam mi odpowiedzieć w tej sytuacji.
- Czy te wyobrażenia, uspokajają cię w chwilach stresu? -zapytał.
- Tak, masturbuje się, aby odeszły moje wizje. -odpowiedziałem.
- Krew i rzeź, nie pomaga mi się pan od nich uwolnić. -oznajmiłem, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
Jest to przyjemne, ale nie mogę tego robić co chwilę. Obiecał, że pomoże.
- Spotykamy się od niedawna. -odparł.
- Lubi pan seks? -zaśmiałem się, rozkładając ponownie na skórzanej sofie.
- Koniec na dziś. -syknął pod denerwowany.
- Bzdura. Nie zgadzam się. -warknąłem.
- Koniec. -wyraził się jasno.
Patrzyłem się chwilkę na niego, zacisnąłem usta w cienką linię i wstałem, odchodząc powolnym krokiem. Drzwi za sobą zamknąłem z wielkim hukiem. Ma przesrane już u mnie. Skończyła się moja cierpliwość i wyrozumiałość.
Ciąg dalszy nastąpi..
Mam nadzieje, że rozdział wam się spodobał.
Miło znów do was wrócić.
Co sądzicie o tym wszystkim, co się
dzieje w opowiadaniu? Piszcie śmiało!
(Za nim zaczęłam pisać to fanfiction uprzedzałam,
iż niektóre elementy/akcje będę z American Horror Story.
Więc nie piszcie mi tego, iż doskonale o tym wiem)
Przepraszam, jak są błędy i
zapraszam na nowy rozdział Dirty Love!
Jeśli przeczytałeś/aś - Skomentuj!!
Jprdl i co oni teraz duchy będę łapać -,- ale i tak Cie kocham i będę czytać ze względu na wszystko :)
OdpowiedzUsuńAMAZING!!! <3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! :* Jestem strasznie ciekawa, co z Emmą :*
Czekam na następny <33
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńKocham twojego bloga mam nadzieje że next bedzie jak najszybciej :)
OdpowiedzUsuńUhuhuhu supcio, czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuńwooow ale zajebiste i straszne :-*
OdpowiedzUsuńGdy zobaczylam ten gif z ta dziewczynka prawie pierdolnelam na zawal -,- xd
OdpowiedzUsuńMiałam podobnie :/
UsuńZajebiste *-* Super, że wróciłaś :D
OdpowiedzUsuńSuuuuper. *.*
OdpowiedzUsuńNajlepszy! <3
OdpowiedzUsuńKlimat w moim guście :D
Dobry tylko trochę krótki :)
OdpowiedzUsuńPrzerażający ale zarówno świetny. Pozdr ;-)
OdpowiedzUsuńZ tym duchem to się przestraszylam... :0 A co do Harrego to lałam że śmiechu XD '-lubi pan seks' ha ha ; D Super rozdział czekam z niecierpliwością na następny. Tylko błagam nie daj mu tyle czekać :p
OdpowiedzUsuńAaaaaaa next prosze cudowne kocham cb !!!!!! <3
OdpowiedzUsuńHahaha niezle Harry go wkurwial , podobalo mi się to xd
OdpowiedzUsuńSzkoda mi troche Emmy ,ze jej tato jest przeciwny ich zwiazkowi xd
HEJ!!! Kocham Twój blog...
OdpowiedzUsuńPostanowiłam Cię nominować do LIBSTER AWARDS
Informacje u mnie...
http://changemymind-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/
Dajesz następny !
OdpowiedzUsuńśWIETNY NEXT! :)
OdpowiedzUsuńPo. Prostu. Wspaniały.
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej
Co teraz z Emmą? Wiem że pisałaś ale i tak się nie spodziewałam xd Kocham i zapraszam do siebie: www.destiny-harrystylesff.blogspot.com
OdpowiedzUsuńSuper, ale mogłaś sb darowac gifa :(
OdpowiedzUsuńŚwietne !!! :)) i ten gif <3
OdpowiedzUsuńNext pliss <3
OdpowiedzUsuńKocham *_*
OdpowiedzUsuńJest cudowny,chcę więcej !!!
OdpowiedzUsuńZajebisty.... chcę jeszcze, szybko dawaj, kocham,kocham,kocham...
OdpowiedzUsuńYyy co z Emmą ? Lel
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńHarry jest zamocny
OdpowiedzUsuńkocham tego bloga jestes po prostu magikiem xd kocham cie <3
OdpowiedzUsuńcudowny! ale ten gif UHG XD
OdpowiedzUsuńWitam!
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Liebster Awards.
Gratuluje!
Więcej informacji znajdziesz na
http://upadla-i-lowcy.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDziewczyno ty jesteś cudowna! ;ooooo Zazdroszczę ci i talentu i czytelników. ;) Zapraszam cię do mnie. Dopiero zaczynam pisać one shoty głównie będą o Larry'm ale nie tylko ;) Serdecznie zapraszam do komentowania. Właśnie zacznę pracę nad One Shotem :) Zapraszam i pozdrawiam! xx
OdpowiedzUsuńP.S. Ten gif... UGH :D :)
http://one-love-one-life-one-shot.blogspot.com/
Next <3 *_* ^^
OdpowiedzUsuńjezu cudo i użyłaś sceny z American Horror Story <3 dziewczyno boże kocham cie!!!
OdpowiedzUsuńLubi pan seks ?hahahahahhaha
OdpowiedzUsuń